-

Aleksandra

Komentarze użytkownika

@Per fumum - przez dym (16 marca 2019 15:13)

:)

Wychowana w alejce różanej... Piękne.

Ja z dziecińswa pamięam bez - liliowy bez. I irysy. I fiołki.

Moja Mama lubiła "Cha  Noir" - ale nie jakoś nie umiem sobie przypomnieć dawnego zapachu. Dziś - Mama uwielbia Chanel 5 (ja ich nie znoszę). Lubię Guerlaina. Nie wiem, czy moja ulubiona Herba Fresca pachnie dziś jak dawniej, czy już oszukana podróbkami - nie kupuję perfum, z dość prozaicznego powodu - nagle zrobiły się za drogie:) Ale jeden flakonik jeszcze mam, zachowałam, choć już bez perfum, bo ozdobny - chociaż mniej ciekawy niż oryginalne szklane cudeńka przywiezione ze wschodnich wojaży. Lubię kolorowe szkiełka.

Aleksandra
16 marca 2019 21:16

@Ameryka prekolumbijska cz. 2 (14 marca 2019 20:06)

Bardzo ciekawa opowieść, dzięki!

P.S. Już rozumiem, dlaczego w Galway widziałam pomnik Kolumba:)))

 

Aleksandra
15 marca 2019 20:52

@Rosja konstruuje europejskie lobby przeciwników sankcji. (14 marca 2019 09:43)

Błąd zauważony i opisany już przez dwie osoby; oczywiście można się wyzłośliwiać ile wlezie, ale po co? Rzecz nie w miliardach pomylonych z milionami:)

Aleksandra
15 marca 2019 17:02

@Jak Coryllus w Baranowie baranów nie liczył… (12 marca 2019 12:04)

Chyba jednak nie...

Siedziałam w sali po prawej, w bardzo miłej kompanii, m.in. P.P. Modelskich (wymieniam ich, bo prelegenci wyraźnie i nie-anonimowo zaznaczyli swoją obecność).

Pozdrowienia i podziękowania za wsparcie organizacyjne wydarzenia:)

Aleksandra
14 marca 2019 21:48

@Rosja konstruuje europejskie lobby przeciwników sankcji. (14 marca 2019 09:43)

Nie wiedziałam, że BP jesł udziałowcem Rosniefłu.

Ciekawy wpis - a miałam już się zająć wreszcie własną pracą.

Uciekam, bo jeszcze coś nowego się za chwilę  w SN pojawi i nie wyjdę:)

Aleksandra
14 marca 2019 11:05

@Rosja konstruuje europejskie lobby przeciwników sankcji. (14 marca 2019 09:43)

Maszyny górnicze - niszowa produkcja, więc globalnym graczom nie opłaca się pewnie wkładać pieniędzy w know-how. Ale dobrze - nisze są zawsze cennym źródłem przychodów.

Aleksandra
14 marca 2019 11:00

@Jak Coryllus w Baranowie baranów nie liczył… (12 marca 2019 12:04)

Bolesławiec ma niezłą ceramikę:) O browarze na razie nic nie wiem...

Dobre obrazki są ważne i cenne:)

Papierowe pieniądze - bywają niezwykle piękne, a ich symbolika zmusza do myślenia; w wolnej chwili zapoznam się z blogiem o nich - na razie widziałam obrazki z karpiami - cudne są!

Aleksandra
14 marca 2019 10:08

@Miasto z sercem, czyli Baranów Sandomierski, jenoty, jesiotry, karpie i dłoń Stefana Batorego. (13 marca 2019 15:59)

Byłam kiedyś na świńskiej farmie. Nie da się opisać wrażeń - nie o smród już chodzi, ale i o męczarnię hodowanych na jadło w ścisku i bez słońca ofiar. Widziałam ich przerażenie i próby szukania jakiejkolwiek pociechy we wzajemnej bliskości. Nie dziwię się, że mieszkańcy się nie godzą. Ekonomiczne uwarunkowania - niewolnicza praca przy nieswoich świniach - inny jeszcze powód oburzenia ludzi. Mają rację. Podobnie jak walczący ze składowaniem w Polsce cudzych śmieci. Zgroza.

Co do języków - w dwóch zaborach niemiecki był językiem urzędowym (rosyjski w jednym), Kasprowicz pierwsze wiersze pisał w lokalnej szkole po niemiecku, dwujęzyczność była w zasadzie normą.

Francuski był jakąś odskocznią:) No i jeździło się do Paryża przecież, więc okazywał si ...

Aleksandra
14 marca 2019 09:59

@Jak Coryllus w Baranowie baranów nie liczył… (12 marca 2019 12:04)

Miło byłoby porozmawiać choć chwilę, może będzie inna okazja.

Pisze Pani, że obrazki nie są najważniejsze...

Cóż - obawiam się, że jednak wracamy do cywilizacji obrazków. 

Aleksandra
14 marca 2019 09:29

@Jak Coryllus w Baranowie baranów nie liczył… (12 marca 2019 12:04)

:)

Dziękuję!

Bardzo się cieszę i będę wspominać Pani słowa kiedy ogarnie mnie ogólne zniechęcenie - pomogą zmagać się z niewiarą w sens pisania:)

Aleksandra
14 marca 2019 09:25


@Jak Coryllus w Baranowie baranów nie liczył… (12 marca 2019 12:04)

Jeszcze bardziej mi miło:)

Dziękuję!!!

Aleksandra
13 marca 2019 20:14

@Jak Coryllus w Baranowie baranów nie liczył… (12 marca 2019 12:04)

:)

E, chyba nie, bo u mnie nie ma obrazków:)

Ale konkurs był dobrym pomysłem Coryllusa - jednak się ludzie zmobilizowali:)

Ale - dziękuję z całego serca za dobre słowo!

I ogromnie, ogromnie się cieszę, że chciało się Pani przeczyać ponownie:))))))

Serdeczną myśl przesyłam - A.N.

 

 

Aleksandra
13 marca 2019 20:01

@Jak Coryllus w Baranowie baranów nie liczył… (12 marca 2019 12:04)

:)

Może więc niebawem zniknę z radarów SN:) 

Ale póki co nie narzekam. Podobają mi się relacje konferencyjne:) Ciekawe porównanie percepcji wydarzenia przez różne osoby.

Pozdrowionka!

Aleksandra
13 marca 2019 19:48

@Jak Coryllus w Baranowie baranów nie liczył… (12 marca 2019 12:04)

:)

Może więc niebawem zniknę z radarów SN:) 

Ale póki co nie narzekam. Podobają mi się relacje konferencyjne:) Ciekawe porównanie percepcji wydarzenia przez różne osoby.

Pozdrowionka!

Aleksandra
13 marca 2019 19:48

@Jak Coryllus w Baranowie baranów nie liczył… (12 marca 2019 12:04)

Hej, hej.

"Jeszcze w zielone gramy":), no i surmy bojowe nam grają...

"Obawiam się jednak, że długo tu nie zabawisz"

Why? 

Aleksandra
13 marca 2019 19:10

@Baranów Sandomierski wzięliśmy z marszu, czyli konferencja jako pielgrzymka zbrojna (12 marca 2019 20:47)

:) Zdjęcia ubarwiają zapis, jasne, a i same opowiadają:)

Malczewski malował dla kaplicy, ale oryginały ocalone przed barbarzyńcami są już poza Baranowem, szkoda... Chociaż może w Muzeum Diecezjalnym może je zobaczyć więcej osób? Nie wiem. 

Co do lewego skrzydła ołłarza - myślę, że Malczewski namalował obiasza (proszę dodać pierwszą głoskę - u mnie nie klika, przepraszam) z Archaniołem Rafałem; wydaje się, że w czasie kiedy ozdabiano kaplicę (około 1902) biblijna figura wędrującego pod opieką Anioła chłopca fascynowała Malczewskiego (synowi dał imię Rafał).

Aleksandra
13 marca 2019 19:03

@Miasto z sercem, czyli Baranów Sandomierski, jenoty, jesiotry, karpie i dłoń Stefana Batorego. (13 marca 2019 15:59)

:)

Dzięki:)))

P. S. Oczywiście, młokos na "o",  i jasne, że wiem do dziś - dawna zmora i nuda - ale nie mogłam poprawnie zapisać - bo piszę na zdezelowanej maszynie, z nieklikalną jedną czcionką:))) Do nowego jakoś nie mogę się przyzwyczaić - ma Windows 10 i co gorsza już dwa razy naprawiany na gwarancji - a mam od niedawna... Chłam i złom w jednym, od nowości... Ale nie mam wyjścia, jak coś większego piszę - muszę na nowym...

Pozdrawiam!

 

Aleksandra
13 marca 2019 18:22

@„Głupota tekstu to żaden problem, natomiast wtórność zabija” (13 marca 2019 14:16)

Dobra relacja, i cudnie zobrazkowana:)

Lubię szczególne pierwsze zdjęcie - przypomina, że w Baranowie mają siedzibę również duchy:), ale podobają mi się i inne:)

Plus, jasne:)

Aleksandra
13 marca 2019 17:48

@Miasto z sercem, czyli Baranów Sandomierski, jenoty, jesiotry, karpie i dłoń Stefana Batorego. (13 marca 2019 15:59)

Z podziękowaniami - i oczywiście z plusem - za relację:)

Zajrzałam do kościoła w Baranowie, ale jakoś mi umknęło oryginalne wezwanie "Ścięcia św. Jana Chrzciciela" - dość niezwykłe. Od razu Salome się kłania i jej upiorna mamusia, a mnie dodakowo - upiorny scs (język cerkiewno-słowiański), zaliczałam nudne zajęcia sylabizując mozolnie kawałek o przyniesionej głowie św. Jana na misie... a, i jeszcze była zadawana na pamięć odmiana słowa "młodzieniec" brzmiącego jak "obrok":)... Luźne skojarzenia:)

Aleksandra
13 marca 2019 17:29

Strona 1 na 3.    Następna